|
Moi ludzie
Jak już wcześniej wspomniałam, moi ludzie to Marta i Błażej. W internecie posługują się nickami druidess i druid ( a te z kolei, o ile dobrze kojarzę, biorą się z zainteresowań Błażeja). Podobają mi się te przydomki, dlatego stronę nazwałam Sen Druida.
Jacy są? Są wspaniali. Niejeden kot pozazdrościłby mi takiego towarzystwa. Doskonale się z nimi rozumiem. Nie są nachalni, ani też zbyt narzucający się, Tacy, powiedziałabym, w sam raz dla kotki.
Są małżeństwem i rówieśnikami. Mają według ludzkiej rachuby 27 lat. Cały dzień ich nie ma. Chodzą do pracy, czy jakoś tak. Nie ma to dużego znaczenia, bo i tak wtedy śpię. Ważne, że wieczory spędzamy razem. W dni zwane przez nich sobotą i niedzielą widzimy się nawet częściej. Lubię na nich czekać pod drzwiami, gdy wracają z tej swojej pracy. Marta daje mi wtedy mięsko. Błażejowi jak zauważyłam też daje coś do jedzenia. Z tego wniosek, że mamy coś wspólnego z moim człowiekiem. Błażej czasami zgrywa twardziela, na którego moje wdzięki nie robią wrażenia - to ponoć takie typowe dla męskiej części ludzkiej rasy - ale jak Marta nie widzi, lubi sprawiać mi przyjemność i drapać pod brodą albo czesać mnie. Mruczy wtedy prawie tak samo jak ja. Hihihi.
Moich ludzi można zobaczyć tutaj.
|
|
|