Freya
listwa kat

Mój dom
Mój obecny dom dzielę z ludźmi - Martą i Błażejem. Jest nieduży, jakieś 42 m2, znajduje się na ósmym piętrze i mi w zupełności wystarcza. W dużym pokoju mam coś co ma przypominać drzewo. Nie chcę ludziom robić przykrości, więc nie uświadamiam im, że to coś znacznie od drzewka się różni. Faktem jest natomiast, że dobrze nadaje się do ostrzenia pazurów. Służy również jako punkt obserwacyjny. Są w domu oczywiście wyższe takie "punkty", ale jako szlachetnie urodzona odebrałam staranne wykształcenie i nie wskakuję ani na regały, ani na półki, ani na szafki, ani na stół. No, na stół mi się zdarza wskoczyć, ale rzadko. Latem często mam otwarte okno, a w oknie moskitierę. Dobrze, że jest, bo czasami na parapecie siadają gołębie i rozumiecie, że w takim momencie nie trudno się zapomnieć, a przyznaję, że nie potrafię latać. Dysponuję również kilkoma zabawkami, które mi się szybko nudzą. Mam piłeczki (te były dobre na początek), myszki i takie tam różne. Do niedawna ulubioną zabawą było gonienie czerwonego punkciku pochodzącego z laserka. Teraz mam lepszą zabawkę. Też gonię punkt, ale ten jest biały i większy od laserowego. Super zabawa. Szkoda tylko, że potrzebuję do niej Marty bądź Błażeja. Na szczęście oni też lubią się bawić.
W łazience mam kuwetę, a dla ludzi jest wanna i umywalka. Umywalka świetnie nadaje się do leżenia - jest interesująco wyprofilowana. Moi ludzie jednak się tam nie mieszczą więc mają jeszcze wannę.
Posiłki jadam regularnie, choć ludzie twierdzą, że nie. Jadam regularnie przez cały czas, choć przyznaję, najczęściej wtedy, kiedy moi ludzie śpią. Lubię dobrą suchą karmę oraz mięsko. Najlepiej surowe. Teraz zajadam się jagnięciną .Jest naprawdę smaczna.
A wracając do innych przyjemności to bardzo podoba mi się gdy moi ludzie mnie czeszą. Po prostu lubię dobrze wyglądać. Sprawia mi też przyjemność myzianie, głaskanie i tym podobne. Z przyjemnością wtedy mruczę i ugniatam co się da. Najczęściej Martę lub Błażeja.
Na koniec dodam, że wyjeżdżam też czasami na spacer do lasu. Bardzo lubię te wycieczki. Zapach lasu, przestrzeń, drzewa wprowadzają mnie w dobry nastrój. Niekiedy odnoszę wrażenie, że w powietrzu unosi się zapach dawnych czasów, które znam tylko z opowiadań. Czasów kotów, starożytnych bogów, herosów i zwykłych ludzi.


O mnie

O rasie

Moj dom

Moi ludzie

Moje plany

Ksiega gosci

Kontakt

Galeria

Linki


polskiangielskirosyjskifinskinorweski